Taką srebrną zrobiłam dla najstarszego syna.
A taka z sosnowych szyszuni miała być dla domu, ale teraz zaopiekował się nią najstarszy z chłopaków.

Są to tylko trzy z blisko 30 sztuk i każda była inna. A tu jeszcze kilka.
Udało mi się też zrobić kilka bombek- karczochów.
Różową.....
Granatowo-seledynową....Niebiesko-biała...(ta miała być przerobiona, ale chyba już tak zostanie).
A teraz wszystkie razem, no prawie wszystkie.
Jest jajko wielkanocna....
Był czas wielkiego krzyżykowania i z tego wyszły poduszki.